Mocne strony – krok do zbudowania siebie

Od najmłodszych lat szkolnych jesteśmy uczeni tego, żeby we wszystkim być najlepszymi. Świadectwo z paskiem to cel każdego wzorowego ucznia
(albo rodzica), a codziennością są niekończące się dopytywania „dlaczego 4+, a nie 5?” albo „a co Kasia dostała z tego sprawdzianu? 5? No widzisz, czyli jednak się da”. Utrwala to w nas przekonanie, że musimy zakopywać słabe strony i uczyć się niechcianej fizyki, chociaż nie idzie nam to zupełnie. Albo przeciwnie – tak nas pochłaniają zadania z matematyki, że nie chcemy marnować czasu na analizowanie wierszy, które nudzą nas niemiłosiernie. Jak to wpływa na nasze dorosłe życie zawodowe?

mocne strony

Patrz na swoje mocne strony, a nie deficyty

Okazuje się, że ma to ogromny wpływ na to, jak postrzegamy siebie jako pracowników, naszą wartość oraz poziom umiejętności. Wadą polskiego systemu szkolnictwa jest to, że oczekuje się od dzieci, że będą doskonałe we wszystkim. Ale osoby świetnie w każdej dziedzinie życia po prostu nie istnieją i im wcześniej sobie zdamy z tego sprawę, tym zdrowiej dla nas i naszego rozwoju. Każdy jest inny, ma unikalny i charakterystyczny tylko dla siebie zestaw cech, który pozwala nam wyróżnić się z tłumu.

Żeby to odnaleźć i docenić trzeba najpierw to zrozumieć i zaakceptować. Często jesteśmy bardzo słabi w jakiejś konkretnej rzeczy – mam w swoim zespole osobę, która czystą nienawiścią pała do excela. Jest osobą kreatywną i strona analityczna to coś, z czym nie jest zaprzyjaźniony. I w porządku – jest fantastyczny w innych obszarach i w nich doskonale sobie radzi. Na szczęście są inni, którzy excela kochają. I to jest fantastyczne w myśleniu o mocnych stronach, że jesteśmy w stanie uzupełnić się nawzajem tak, żeby cała praca była wykonana najlepiej i najbardziej efektywnie, jak to tylko możliwe. Kiedy zaczniemy w ten sposób to postrzegać, praca będzie sprawiała nam większą
przyjemność, satysfakcję i nigdy nie będziemy już narzekać, że znowu poniedziałek.


Jak odkryć swoje
mocne strony?

Zachęcam do powrotu ścieżką przeszłości jak najdalej się da. Weź kartkę papieru i zapisz odpowiedzi na poniższe pytania.

  • W czym byłeś najlepszy w szkole?
  • Z jakich przedmiotów miałeś najlepsze oceny?
  • Jeśli ze wszystkimi było podobnie – z jakich
    przedmiotów nauka szła Ci najłatwiej i najszybciej?
  • Czy brałeś udział w olimpiadach lub konkursach
    przedmiotowych?
  • Jeśli tak, to z jakiego przedmiotu?
  • Jakie wyniki osiągałeś?
  • Z jakich przedmiotów osiągnąłeś najwyższe wyniki
    na maturze?
  • Jaki kierunek studiów wybrałeś?
  • Czy ten kierunek był zgodny z tym, w czym miałeś
    najlepsze oceny czy wyniki wcześniej?
  • Czy pracujesz w kierunku zgodnym z tym, w czym
    byłeś najlepszy w szkole i co potem studiowałeś?

Spójrz na kartkę z odpowiedziami. Jaki obraz ciebie się z tego układa? Co najbardziej lubisz i co sprawia ci największą przyjemność? Czy lubisz swoją pracę? To ważne pytania, na które odpowiedzi pomogą w określeniu czy jesteś w tym miejscu, w którym chcesz być. Jeśli nie zacząłeś jeszcze pracować zawodowo to teraz jest dobry moment, żeby zacząć tworzyć plany na to, jak twoja przyszłość może wyglądać. Jak byś chciał, żeby wyglądała? Jakie myśli chcesz mieć w głowie wstając codziennie rano?

Po analizie przeszłości, warto zastanowić się nad teraźniejszością – jakie mam cechy teraz? W czym jestem najlepszy? Aby zbadać te elementy można znowu użyć kartki papieru i po prostu wypisać cechy, które cię charakteryzują oraz zadania, jakich wykonywanie daje najwięcej satysfakcji. Mocno zachęcam do wsparcia się kwestionariuszem, który mapuje mocne strony – jest to test mocnych stron Gallupa. Odkrywając pierwsze 5 talentów, możemy przekonać się czy te wypisane na kartce zgadzają się z tym, co mówi pomiar w badaniu. Metodologia zakłada, że każdy z nas ma 34 talenty, ułożone w unikalnej tylko dla nas kolejności. Są one stosunkowo stałe – nie ma szans, żeby np. ten z pozycji 32 znalazł się nagle w pierwszej dziesiątce. W ramach pierwszej dziesiątki talenty mogą się przemieszczać w miarę zdobywania wiedzy, doświadczenia czy umiejętności, ale nigdy radykalnie nie zmienią miejsca. Pierwsza piątka jest szczególnie trwała, dlatego warto na początek ją odkryć.

Do testu można się dostać przez stronę internetową:

https://www.gallupstrengthscenter.com/product/pl-pl/10108/top-5-cliftonstrengths-access?category=all-products.

Wypełnienie kwestionariusza trwa ok. 20-25 minut, na każdą odpowiedź jest określony czas. Warto odpowiadać szczerze i instynktownie, wtedy wynik jest najbardziej zgodny z prawdą. Przy rezultacie testu dostajemy także krótki raport z opisem talentów, które są u nas na pierwszych miejscach. Kiedy zobaczysz, jaka jest twoja lista top 5 i przeczytasz opis, daj sobie chwilę na pobycie z tym wynikiem. Jak będziesz gotowy, odpowiedz na pytania poniżej.

  • Czy wynik jest prawdziwy?
  • Czy to się zgadza?
  • Jeśli tak, to czy wykonuję w mojej pracy
    zadania, które są spójne z moimi talentami?
  • Jeśli nie – dlaczego tak jest?


Co dalej? Jak rozwijać swoje talenty?

Warto porozmawiać z przełożonym o tych wynikach, szczególnie jeśli wykonujesz zadania, których zupełnie nie lubisz, nie czujesz i sprawiają ci one dużo trudności oraz są czasochłonne. Wtedy potrzebujesz zmiany, bo praca w ten sposób bardzo szybko prowadzi do zniechęcenia, wypalenia zawodowego oraz niskiego poziomu zaangażowania oraz satysfakcji z pracy. Jeśli nie ma możliwości zmiany w twoim obecnym miejscu pracy, być może to dobry czas, żeby
pomyśleć o nowym miejscu dla siebie i swoich talentów. Spędzamy w pracy tak dużo czasu, że nie warto być w takiej, która nie daje możliwości do rozwoju talentów, a tylko każde wyciągać deficyty – których wcale nie chcemy albo nie
potrzebujemy wzmacniać.

Jesteśmy sobie winni pracę, która będzie nam dawać satysfakcję, przyjemność i zadowolenie. W której będziemy czuli, że się realizujemy, wykorzystujemy mocne strony i mamy przestrzeń do ich dalszego rozwijania. Tylko wtedy będziemy mogli powiedzieć, że jesteśmy w odpowiednim miejscu. Trzymam kciuki!