Zadbana psyche

Zdrowie utrzymane za pomocą restrykcyjnej diety to przykra choroba.

Monteskiusz

Zadbana psychiki umożliwia aktywne spełnianie się w szkole lub pracy, zdrowe relacje z innymi, lepsze radzenie sobie ze zmianami i przeciwnościami losu. Zgłębianie wiedzy z zakresu psychologii pomoże wieść bardziej satysfakcjonujące życie. Zdrowie to nie tylko prawidłowo funkcjonujący organizm w ujęciu somatycznym, ale dobre samopoczucie, szczęście.

Zaburzenia jedzenia – co jest faktem a co mitem?

O mitach i faktach na temat zaburzeń odżywiania – z doświadczeń terapeutycznych mówi psycholog i terapeuta, Dorota Mroczkowska:

Mit 1: Zaburzenia jedzenia to bezsens i głupota

Fakty: Istotne jest, by nie oceniać zachowań osoby chorej jako głupich czy bezsensownych w momencie, gdy dostrzega ona w nich sens i cel. Dopóki nie zrozumie się, w jaki sposób zaburzenia odżywiania wpływają na myślenie dziecka, bliskiego czy podopiecznego, wysiłki wspierania go w walce z chorobą, a tym samym podjęcie leczenia będą mało skuteczne lub całkowicie bezskuteczne. Trzeba pogodzić się z faktem, iż nie ma się  do czynienia w z racjonalnie myślącym dzieckiem, lecz z osobą, której myślenie jest przez chorobę zniekształcone. Warto zatem przedefiniować swój stosunek do problemu, zrozumieć motywy postępowania, wysłuchać i  zgłębić specyficzne sposoby myślenia dziecka, po to, by nawiązać kontakt a nie wzmacniać antagonistyczną relację. Ważne jest oddzielenie choroby od dziecka, dzięki czemu można okazać empatię i współczucie.

Mit 2: Zaburzenia jedzenia to tylko fanaberie młodych dziewcząt oraz przejaw współczesnej mody na odchudzanie

Fakty: Zaburzenia jedzenia to złożony problem – choroba, która implikuje destrukcyjne dla życia i zdrowia konsekwencje. Negatywne i krzywdzące jest zatem bagatelizowanie problemu, traktowanie go jako fanaberii czy „widzimisię”. Błędne jest też przecenianie społecznych przyczyn (w tym zasadniczo mody), a niedocenianie uwarunkowań rodzinnych i indywidualnych w powodach zaburzenia.

Mit 3: Zaburzenia jedzenia dotykają przede wszystkim płeć żeńską.

Fakty: Zaburzenia odżywiania dotykają w większej mierze kobiet, ale liczba chorujących mężczyzn stale się zwiększa. Męskim odpowiednikiem anoreksji jest bigoreksja (ang. muscle dysmorphia) a do jej głównych symptomów należy m.in. obsesyjne zaabsorbowanie wyglądem zewnętrznym, muskulaturą i wagą ciała, stosowaniem rozmaitych diet oraz intensywnych ćwiczeń fizycznych. Osoba cierpiąca na bigoreksję doświadcza trudności w powstrzymywaniu się od zachowań mających na celu redukcję masy ciała, mimo szkód somatycznych, psychicznych i społecznych, jakich w jej wyniku doświadcza. Zachowaniom bigorektycznym towarzyszą obsesyjne myśli, nieumiejętność odmówienia czy skończenia, a także poczucie bezradności i bezsilność wobec własnych przekonań i działań

Mit 4: Zaburzenia odżywiania dotykają tylko osoby w okresie dojrzewania.

Fakty: Grupę osób potencjalnie zagrożonych stanowią adolescenci i młode kobiety, jednak zaburzenia odżywiania mogą dotknąć każdą osobę niezależnie od płci, wieku, pochodzenia, klasy społecznej czy kultury. Niewątpliwie jednak okres dojrzewania jest zasadniczym okresem ekspresji zaburzeń odżywiania.

Mit 5: Osoba cierpiąca na zaburzenia jedzenia ma trudności z wypełnianiem społecznych funkcji i obowiązków, co powoduje, iż znajduje się na marginesie społecznych działań.

Fakty: Aktywność osób z zaburzeniami odżywiania może znacznie ograniczać hospitalizacja oraz nasilające się objawy. Generalnie jednak większość osób z zaburzeniami odżywiania jest aktywna podczas trwania choroby i leczenia.

Mit 6. Zaburzenia jedzenia są dziedziczne.

Fakty: Naukowo nie stwierdzono jakoby zaburzenia odżywiania były dziedziczone genetycznie. Do najczęstszych czynników biologicznych współdecydujących o ekspresji  zaburzeń odżywiania należą:

  • anomalie na poziomie genów odpowiedzialnych za przekazywanie informacji w układzie nerwowym, głównie związane z przekaźnictwem serotoniny i dopaminy – substancji, które odpowiedzialne są za nastrój oraz pełnią rolę regulującą funkcje organizmu związane z jedzeniem nieprawidłowe funkcjonowanie ośrodków głodu i sytości w podwzgórzu
  • zaburzenia funkcjonowania w obrębie płatów czołowych, które wpływają na zachowania związane z jedzeniem
  • zaburzona fizjologia stresu, powodująca nieprawidłowości w cyklu reakcji na stres

Należy podkreślić, iż wszelkie zmiany biologiczne i somatyczne są jedynie efektem wyniszczenia organizmu a kluczowe np. dla anoreksji są nieprawidłowości w sferze emocjonalnej i poznawczej . Stąd ważne jest, aby pamiętać uwarunkowania biologiczne nie „skazują” osoby wystąpienie zaburzenia.

Mit 7: Zaburzenia odżywiania to przede wszystkim problem z jedzeniem  

Fakty: Problemy z jedzeniem to tylko widoczny wierzchołek góry lodowej, zewnętrzny przejaw licznych trudności i problemów natury osobowościowej, tego jak osoba myśli, czuje i radzi sobie z codziennymi trudnościami oraz ze stresem. Przyjmowany wieloczynnikowy model zaburzeń jedzenia[1] uświadamia nam złożoność problemu, jego przebiegu oraz konsekwencji.   

Mit 8: Osoba, która mówi o diecie i odchudzaniu bądź odchudza się ma zaburzenia jedzenia.

Fakt: Nieprawdą jest, iż samo mówienie o diecie, odchudzaniu czy jedzeniu jest objawem zaburzenia odżywiania. Należy odróżniać to, co może być zaburzeniem od typowych reakcji na rozwój i rozrost dojrzewającego nastolatka. Tym samym w kontakcie z osobą ważna jest umiejętność zachowania zdrowego rozsądku,  zaufanie do posiadanej wiedzy czy też intuicji.

Mit 9: Osoba, która je mięso i słodycze nie może mieć zaburzeń jedzenia.

Fakty: Ważna jest nie tylko jakość, ale i ilość jedzenia. Zdarza się, iż osoby z anoreksją jedzą wszystko, jednak w bardzo ograniczonych ilościach. Osoby  z bulimią czy kompulsywnym objadaniem się często w towarzystwie jedzą normalnie nie zwracając na siebie szczególnej uwagi otoczenia, natomiast dojadą czy objadają się w samotności i ukryciu.

Mit 10: Upublicznianie i ujawnianie przez media (prasa, radio, telewizja) informacji na temat różnorodnych diet prowadzi do choroby.

Fakty: Wpływ mediów i wzorców konsumpcji to jeden z czynników, które mogą przyczynić się do ekspresji zaburzeń, ale u osób podatnych na nie osobowościowo i emocjonalnie. 

Mit 11: Drastyczna dieta jest najlepszym sposobem na zrzucenie masy ciała

Fakty: Jak wskazuje większość badaczy (np. Baumeister, 2002) podejmowanie kuracji odchudzających jest w niewielkim procencie skuteczne[2].. Coraz więcej dowodów przemawia za tym, iż każda dieta z samej swej istoty skazana jest na niepowodzenie, a diety, zwłaszcza te restrykcyjne, powodują w konsekwencji rozregulowanie mechanizmów odpowiedzialnych za kontrolę apetytu i jedzenia, co rozpoczyna błędne koło objadania się i głodzenia oraz wszelkich emocjonalnych konsekwencji z takiego zachowania wynikających.  Drastyczna dieta powoduje już po kilku dniach silne uczucie głodu, co często prowadzi do jej zarzucenia.

Mit 12: Unikanie stałych posiłków jest dobrym sposobem na szybkie zrzucenie masy ciała.

Fakty: Unikanie stałych posiłków prowadzi do zachwiania i spowolnienia metabolizmu a dokuczliwe uczucie głodu wiedzie do podjadania co często powoduje tycie. 

Mit 13: Środki przeczyszczające i moczopędne (diuretyki) często stosowane przez osoby z zaburzeniami jedzenia prowadzą do szybkiej utraty masy ciała.

Fakty: Środki przeczyszczające i diuretyki prowadzą do szybkiej lecz krótkotrwałej redukcji masy. Obniżają tylko poziom płynów w organizmie, co może powodować czasowy spadek masy nawet do kilku kilogramów, który to szybko niweluje uzupełnienie płynami. Dodatkowo stosowanie diuretyków, które wypłukują minerały z organizmu może doprowadzić do poważnych zaburzeń gospodarki wodno-elektrolitowej, odwodnienia organizmu, niewydolności nerek oraz pracy serca (arytmia).

Mit 14: Intensywne ćwiczenia fizyczne przyczyniają się do zdrowia i szczupłej sylwetki.

Fakty: Odpowiednio dobrane do możliwości fizycznych ćwiczenia przyczyniają się kształtowania szczupłej i wysportowanej sylwetki, natomiast zbyt intensywne ćwiczenia mogą doprowadzić organizm m.in. do wycieńczenia.

Mit 15. Utrzymywanie odpowiedniej wagi i brak czynności kompensacyjnych u osób z zaburzeniami jedzeniami oznacza wyzdrowienie.

Fakty: W ocenie stanu zdrowia i wychodzenia z choroby należy wziąć pod uwagę całą gamę czynników, wśród których odpowiednia masa ciała i brak czynności kompensacyjnych odgrywają istotną, ale nie jedyną czy zasadniczą rolę. Ważny jest także stan emocjonalny, myśli i przekonania na swój temat czy kontekst społeczny – środowisko i rodzina w której funkcjonuje. .

Mit 16: Z zaburzeniami jedzenia można poradzić sobie samemu.

Fakty: Specyfika radzenia sobie zależy od stopnia zaawansowania choroby, w tym od nasilenia objawów, długości jej trwania oraz motywacji do zmiany. Najczęściej zdarza się jednak, iż kolejne postanowienia odnośnie zmiany sposobu funkcjonowania kończą się fiaskiem, a problem utrwala się i nasila, stąd pomoc psychoterapeuty, lekarza psychiatry staje się niezbędna. Trudne, a nawet bardzo trudne jest pokonanie zaburzeń jedzenia jedynie własnymi siłami.

Mit 17: Z zaburzeniami jedzenia osoba boryka się do końca życia, tak jak alkoholik z problemem alkoholowym.

Fakty: Chory nie jest niewolnikiem swojej choroby do końca życia, a wyjście z niej zależy od siły i motywacji do wyzdrowienia oraz wsparcia najbliższych.


[1]  Na wieloczynnikowy model składają się czynniki (1) predestynujące takie, które stanowią podłoże dla rozwoju zaburzeń, np. trudności w uzyskaniu przez dziecko autonomii, niezależności, skłonność do perfekcjonizmu w wielu dziedzinach życia jednocześnie, problemy w nawiązywaniu kontaktów z rówieśnikami czy nieprawidłowe relacje w rodzinie, albo też konflikty dotyczące roli płciowej; (2) wyzwalające stanowią czynnik spustowy, sprawiają, że objawy choroby zaczynają być dostrzegalne. Należą tu przełomy, kryzysy takie jak:  zmiana szkoły, rozwód rodziców czy wejście w okres dojrzewania. (3) podtrzymujące – utrudniają proces zdrowienia np. poprzez wzmacnianie już istniejących objawów, np. osoba chora dostrzega korzyści płynące ze złego stanu zdrowia, doświadcza sukcesu w dążeniu do celu, którym jest kontrola i utrata wagi czy pozostaje w centrum zainteresowania rodziny czy najbliższych doświadczając z ich strony troski i opieki

[2] Liczne badania (por. Sims, 1976) pokazują, iż mimo, że osoba przejadała się i doprowadziła do wzrostu swojej wagi genetycznej, to jeśli nauczy się znów normalnie jeść i nie objadać, masa jej ciała ma szansę wrócić do pierwotnej wartości. Ważne, aby zapamiętać, iż:

  • przestrzeganie diety nie prowadzi do długotrwałej utraty masy ciała;
  • stosowanie diety powoduje spadek tempa przemiany materii, a w konsekwencji – przyrost masy ciała i wyższą wagę genetyczną. Nie należy walczyć z naturalnymi mechanizmami obronnymi, które strzegły organizm przed utratą masy i starały się nie dopuścić do zmiany wagi genetycznej. Organizm potrafi zarówno przeciwstawić się jej utracie, jak i przystosować swoją przemianę materii, aby zapobiec jej przyrostowi;
  • nieprawidłowa dieta ma negatywne skutki dla zdrowia fizycznego;
  • dieta może mieć negatywne konsekwencje dla zdrowia psychicznego obejmujące narastającą depresję, stres, lęk, obsesyjne myślenie o jedzeniu i niską samoocenę;
  • stosowanie diety może doprowadzić do napadowego objadania się i przejadania;
  • efektem diety może być uczucie zawodu, kiedy powstrzymywanie się od jedzenia nie przynosi pożądanych rezultatów oraz utraty kontroli, kiedy złamie się jej zasady.

Materiał dla stworzenia listy powyższych mitów dały mi rozmowy z nastolatkami,  ich rodzinami, opiekunami i nauczycielami prowadzone od lat w ramach projektów profilaktycznych w poznańskich szkołach podstawowych i ogólnokształcącychpodsumowuje autorka wypowiedzi, psycholog i założycielka Wielkopolskiego Centrum Zaburzeń Jedzenia Dorota Mroczkowska

Dorota Mroczkowska
Wielkopolskie Centrum Zaburzeń Jedzenia

Jak postrzegamy osoby z zaburzeniami jedzenia. 

Rozpowszechnione jest wśród Polaków przekonanie, iż problemy jedzeniowe to fanaberie młodych dziewcząt, które „mają za dobrze”, „nie mają pomysłu na siebie”, „nie mają innych problemów życiowych” czy „nudzą się i wymyślają”. Osoby z anoreksją grzeszą tym, iż głodzą się występując przeciwko swojemu zdrowiu i życiu, wyrzucają czy wymiotują  jedzenie podczas gdy tyle ludzi na świecie głoduje; osoby z kompulsywnym objadaniem czy otyłe grzeszą natomiast nieumiarkowaniem w jedzeniu i piciu oraz brakiem silnej woli. Problemy jedzeniowe tykają newralgicznego punktu społecznej świadomości, świętości kulturowej i religijnej jakim jest jedzenie, oraz wartości społecznych i jednostkowych, jakimi są życie i zdrowie, co potęguje negatywne nastawieniu do chorych. Przeciętnej osobie trudno objąć świadomością i przyjąć zarazem fakt, iż ktoś może zagłodzić się na śmierć czy najadać się do granic możliwości i za chwilę to wymiotować czy przeczyszczać się. Przecież to głupota! – komentują. Problem braku zrozumienia dotyka osoby prawie na każdym kroku (rówieśników, nauczycieli, lekarzy a nawet samych bliskich czy terapeutów), tym bardziej istotne staje się sygnalizowanie problemu

Stygmatyzacja

Brytyjskie badania porównawcze prowadzone w roku 1998 i pięć lat później, w 2003 roku, przez Crispa i jego zespół (2004; 2005, por. też: Corrigan, 2004)[1], którymi objęto Anglików, Szkotów i Walijczyków w wieku od 16-65 roku życia pokazują, iż osoby z zaburzeniami jedzenia traktowane są jako chore psychicznie i negatywnie percypowane, a porównania na przestrzeni lat (por. tab.1.) dowodzą, iż sytuacja w tym zakresie nie uległa zasadniczej zmianie.

Tab.1. Przekonania na temat osób z zaburzeniami łaknienia

Osoby z zaburzeniami jedzenia są: 1998 2003
niebezpieczne dla innych 7 7
nieprzewidywalne 29 27
trudne w kontakcie 38 33
niezrozumiane 49 33
same sobie winne 34 33
nie starają się wyjść z choroby 38 35
oporne na pomoc i leczenie 9 10
trudne w całkowitym        wyleczeniu 11 15

Źródło: opracowanie Dorota Mroczkowska na podstawie Crisp (2004; 2005).

Wyjątek stanowi tu kwestia dotycząca (z)rozumienia choroby, która w ciągu 5 lat zmieniła się na rzecz większej wyrozumiałości dla osób z problemami jedzeniowymi.  W oglądzie społecznym, mimo, iż osoby z problemami jedzeniowymi nie stanowią bezpośredniego zagrożenia i nie są niebezpieczne dla innych, to jednak ich zachowanie odbierane jest jako nieprzewidywalne[2]. Spostrzegane są też jako osoby, z którymi trudno nawiązać i podtrzymywać kontakt oraz relacje.

Wysoki odsetek stanowią deklaracje badanych obwiniające chorych z problemami jedzeniowymi o doprowadzanie się do choroby, bierność i niedostateczne zaangażowanie w proces leczenia się i wychodzenia z choroby. Pojawiają się także (mniej licznie) głosy tych, którzy uważają, iż chorzy cierpiący na zaburzenia odżywiania są zasadniczo oporni na wszelaką pomoc i leczenie. Z drugiej strony część respondentów uważa, iż zaburzenia jedzenia należą do grupy chorób trudnych w całkowitym wyleczeniu.

Kto i w jakim stopniu naznacza?

Najbardziej negatywnie nastawione do osób z problemami jedzeniowymi są osoby najmłodsze, którzy stanowią 21% w grupie między 16 a 19 rokiem życia. 12% negatywnych wypowiedzi notujemy w grupie między 20 a 24 lata, 11 % w grupie między 25 a 44 rokiem życia, 13% wśród respondentów między 45 a 64 rokiem życia oraz 15% w grupie 65-latków i powyżej. Biorąc pod uwagę płeć respondentów, bardziej (choć nieznacznie) negatywne wypowiedzi padały z ust mężczyzn  (15%)  niż kobiet (12%)  Dzieje się być może dlatego, iż kobiety mają większą widzę na temat zaburzeń łaknienia, stąd też więcej jest wśród nich takich, których pogląd na ten temat opiera się na rzetelnych przesłankach .

Naznaczający i naznaczani  

Zgodnie z koncepcjami naznaczania społecznego etykietowanie wpływa zwrotnie na sposób myślenia jednostki (tu: osoby z zaburzeniami jedzenia) w kategoriach zawartych w stygmacie. Jednostka zaczyna wierzyć w dysponowanie przypisywanym jej  cechom,  utożsamiać się z nimi i często zachowywać zgodnie z treścią stygmatu, spełniając tym samym oczekiwania naznaczających, np. osoby chore często same o sobie mówią „jestem anorektyczką”, „jestem bulimiczką”, a wiele osób z ich otoczenia często przejmuje ten sposób określania chorych.

Z powodu niezrozumienia i negatywnej oceny choroby osoby z zaburzeniami jedzenia doświadczają winy i wstydu, licznych negatywnych emocji względem siebie, obwiniają się za to, co robią przy równoczesnej dużej bezsilności i trudności w zaprzestaniu autodestrukcyjnych działań. Doświadczane poczucie alienacji, odosobnienia, wykluczenia można z jednej strony zaliczyć do objawów lub bezpośrednich konsekwencji choroby, z drugiej zaś traktować jako reakcję na wykluczenie i dezaprobatę ze strony otoczenia. Chory  czuje się bezradny i bezsilny z powodu braku wsparcia, co prowadzi zasadniczo do obniżenia poczucia własnej wartości (i tak już zaniżonego u osób z zaburzeniami jedzenia), deficytu poczucia bezpieczeństwa,  zaufania do siebie i innych.

Konsekwencją wskazanych powyżej procesów jest ukrywanie problemu, trudności z proszeniem o pomoc i wsparcie, tym samym też opóźnienia (często ciągnące się latami) odnośnie podjęcia terapii.  

  Anna Wiatrowska (2006) badając poziom wsparcia społecznego dziewcząt z anoreksją i bulimią psychiczną, wskazuje na słabe wsparcie ze strony otoczenia, zarówno bliższego (rodzina), jak i dalszego (znajomi czy koledzy)[3]. Wyniki badań jednoznacznie pokazują, iż dziewczęta z kliniczną postacią zaburzeń odżywiania doświadczają wsparcia społecznego na niższym poziomie od dziewcząt z próby kontrolnej, ponadto deklarują, że okazywane im wsparcie jest niższe od oczekiwanego, czerpią też mniej satysfakcji i zadowolenia w kontaktach z osobami z najbliższego otoczenia. Najbliższa rodzina oraz bliscy znajomi w mniejszym stopniu okazują im akceptację i zrozumienie, nie zapewniają poczucia bezpieczeństwa, miłości i zaufania oraz nie gwarantują pomocy. Osoby chore są przekonane, że rodzina i bliscy nie podzielają ich poglądów, nie akceptują postępowania, a także nie wspierają w rozwiązywaniu problemów i trudnych zadań życiowych. W istotnie mniejszym stopniu niż dziewczęta bez zaburzeń mogą liczyć na pomoc finansową ze strony osób najbliższych[4]. Rodzina, znajomi oraz przyjaciele istotnie rzadziej gotowi są partycypować w kosztach leczenia czy rehabilitacji, przy czym dziewczęta z anoreksją w przeciwieństwie do dziewcząt z bulimią psychiczną otrzymują nieznacznie większe wsparcie materialne od najbliższych. Być może jest to wynikiem przebiegu choroby, wyznaczanej przez pogarszający się stan somatyczny pacjentki z anoreksją. Także w zakresie różnorodnych czynności życia codziennego oraz w kwestii uzyskiwania pomocy materialnej w niewielkim stopniu mogą na nie liczyć. Ze wskazanych badań obraz cierpiących na zaburzenia odżywiania nacechowany jest poczuciem osamotnienia i brakiem zrozumienia w doświadczaniu i przeżywaniu swojej choroby.

Jak wskazano, skomplikowana sytuacja psychologiczna osób cierpiących na zaburzenia odżywiania sprawia, że nie dość, iż same negatywnie się naznaczają, to czyni to także ich bliższe i dalsze otoczenie utrudniając im tym samy proces leczenia, wychodzenia z choroby i readaptacji. Jakkolwiek często postawa tych wydających pochopne oceny wynika z niewiedzy, lęku przed nieznanym, to postawę tę trudno usprawiedliwić. Warto więc inwestować w profilaktykę pierwszego stopnia mającą m.in. na celu przybliżanie społeczeństwu problemu specyfiki zaburzeń łaknienia i życia chorych: problemów, obaw, ale i potrzeb, praw, tak jak to uczyniono w kampaniach dotyczących depresji czy schizofrenii.Wiemy, iż rzetelna wiedza o problemach nie jest warunkiem wystarczającym dla wyleczenia, ale z pewnością jest warunkiem niezbędnym i koniecznym dla zrozumienia problemu, radzenia sobie z nim, umiejętności pomagania i wspierania oraz dla wskazanych działań profilaktycznych na wszystkich poziomach.  


[1] Badania zostały przeprowadzone w ramach programu Changing Minds campaign of the Royal College of Psychiatrists i dotyczyły postrzegania osób z depresją, demencją, atakami paniki, alkoholizmem, narkomanią oraz z zaburzeniami jedzenia (anoreksją i bulimią).  Zarówno w 1998 jak i 2003 roku badaniami zostało objętych 1725 osób, a cała kampania nastawiona była przede wszystkim na ludzi młodych (Crisp 2004, 2005).

[2] Zaburzenia jedzenia badane były obok takich chorób, jak: depresja, atak paniki, schizofrenia, demencja, alkoholizm i narkomania. Przytaczając niektóre dane porównawcze należy podkreślić, iż zaburzenia jedzenia spośród wymienionych chorób w najmniejszym stopniu kojarzone są z chorobami psychicznymi w takich wymiarach jak: zagrożenie dla innych czy nieprzewidywalność, natomiast bardzo silnie wpisana jest w nie odpowiedzialność jaką ponoszą osoby chore za swój stan zdrowia. Najwyższy odsetek wskazań uzyskały zaburzenia jedzenia w wymiarach: same są sobie winni oraz nie starają się wyjść z choroby. Podobny odsetek wypowiedzi uzyskały tylko osoby cierpiące na chorobę alkoholową oraz uzależnione od narkotyków. Im podobnie przypisywana jest duża odpowiedzialność w generowaniu objawów.      

[3]  Badania autorki przeprowadzone zostały w 2006 roku i objęto nimi 80 dziewcząt z zaburzeniami odżywiania (oraz tyle samo z grupy kontrolnej), w tym 41 osób stanowiły dziewczęta chore na jadłowstręt psychiczny a 39 grupę dziewcząt chorych na bulimię psychiczną. Zasadnicze narzędzie badawcze stanowił Kwestionariusza Wsparcia Społecznego (NSSQ).

[4]  Dodatkowo należy wskazać, iż średnie uzyskiwane przez dziewczęta z bulimią psychiczną są nieco niższe niż porównywalne dziewcząt z anoreksją, co pokazuje, iż w odczuciu chorych na bulimię okazywane im wsparcie społeczne jest niższe od oczekiwanego. Spostrzeżenia te potwierdzają min. badania Tillera i in. (1997) sugerujące, że kobiety z bulimią psychiczną w porównaniu do kobiet bez zaburzeń odżywiania doświadczają więcej deficytów zarówno w spostrzeganym wsparciu społecznym, jak i w zakresie relacji interpersonalnych. Ponadto mają one także mniejsze niż dziewczęta z jadłowstrętem psychicznym poczucie zadowolenia i satysfakcji w kontaktach interpersonalnych z osobami z najbliższego otoczenia. 

ZABURZENIA ODŻYWIANIA I WSPÓŁCHOROBOWOŚĆ

Coraz częściej poprzez media stykamy się z tematem zaburzeń odżywiania i chorób psychicznych.  Zwykle podawane informacje są bardzo ogólne, a niekiedy wręcz nieprawdziwe. Wydaje się jednak, że zdrowie psychiczne nie jest już tematem tabu, tak jak niegdyś. Z drugiej strony, poruszane zagadnienia są od siebie odseparowane, przez co  może się wydawać, że osoba cierpiąca na zaburzenia odżywiania jest dotknięta tylko tymże problemem. W rzeczywistości jednak osoby walczące z bulimią czy anoreksją, muszą mierzyć się jednocześnie z innymi zaburzeniami psychicznymi, w tym z depresją. Tak zwana „współchorobowość” okazuje się występować bardzo często.

Pojęcie „współchorobowości” jest jednym z kilku tłumaczeń (obok „współwystępowania”, „współzapadalności”, „współzachorowalności” czy „podwójnej diagnozy”) angielskiego słowa „comorbidity”. W psychologii termin ten odnosi się do obecności więcej niż jednego zaburzenia u danej osoby w określonym okresie czasu.

Współwystępowanie chorób psychicznych u osób z zaburzeniami odżywiania jest powszechne. Szacuje się, że u 55-97% osób, u których zdiagnozowano zaburzenie odżywiania, rozpoznaje się również co najmniej jeszcze jedną diagnozę psychiatryczną. Najczęstsze choroby psychiczne związane z zaburzeniami odżywiania obejmują zaburzenia nastroju, takie jak: ciężkie zaburzenia depresyjne, zaburzenia lękowe, zespół stresu pourazowego (PTSD), zaburzenia związane z używaniem substancji, zaburzenia seksualne, samookaleczenia i myśli samobójcze.

Aby skutecznie leczyć depresję, czy zaburzenia odżywiania, ważne jest, aby poznać kontekst i  kolejność występowania chorób towarzyszących, oraz rozważyć potencjalny wpływ chorób współistniejących na rozpoznanie, leczenie i rokowanie zaburzeń.

Osoby cierpiące na zaburzenia odżywiania mają większe prawdopodobieństwo cierpienia z powodu lęku i depresji niż osoby, które na takie zaburzenia nie cierpią. W rzeczywistości, do 80 procent osób z anoreksją cierpiało na poważną depresję, a aż 80 procent chorych na bulimię cierpiało na zaburzenia lękowe.

Trudno jest ustalić charakter zależności pomiędzy zaburzeniami odżywiania, lękiem czy depresją. Oczywiste jest, że niskie poczucie własnej wartości i brak poczucia kontroli są powszechnymi cechami pacjenta z zaburzeniami odżywiania. Mogą oni cierpieć również z powodu trudnych relacji osobistych, przemocy fizycznej lub seksualnej czy problemów z własnym obrazem ciała.

Zaobserwowano, że wysoki poziom kortyzolu i wazopresyny występuje zarówno u pacjentów z anoreksją, jak i u osób cierpiących na depresję. Te dwa hormony są uwalniane przez organizm w odpowiedzi na stres. Zbyt duża ilość hormonu stresu w organizmie jest szkodliwa dla układu odpornościowego i różnych narządów, w tym mózgu.

Neuroprzekaźniki mogą być również odpowiedzialne za związek między zaburzeniami nastroju i zaburzeniami jedzenia. Serotonina i norepinefryna działają w celu regulacji pewnych funkcji w umyśle i ciele, w tym apetytu, emocji i snu. Kiedy te systemy regulacyjne nie działają prawidłowo, mózg nie może skutecznie komunikować wiadomości z ciałem. Może to spowodować zaburzenia nastroju i zaburzenia regulacji apetytu.

Niedobory elektrolitów i witamin, niedożywienie i odwodnienie są związane z szeregiem dalszych – niekiedy trwałych – problemów. Kobiety i mężczyźni, którzy poprzez głodzenie lub wywoływane przez siebie wymioty znacznie zmniejszyli masę ciała, doświadczają w późniejszym okresie życia wyższych poziomów lęku i depresji.

Pacjenci z jadłowstrętem psychicznym są bardziej skłonni do nadużywania alkoholu i narkotyków. Ponadto wyniki badań pacjentów z anoreksją pokazują, że nieprawidłowe działanie mózgu, może utrzymywać się jeszcze długo po zniknięciu objawów.

Zaburzenia nastroju i jedzenia często idą ze sobą w parze. Podejście terapeutyczne musi uwzględniać typ zaburzeń odżywiania i występowanie zaburzeń nastroju. Zaawansowane stadium anoreksji wymaga hospitalizacji, aby przywrócić prawidłowy poziom odżywienia organizmu. W innych przypadkach bardzo ważne jest, by pacjent najpierw wyszedł z depresji, a dopiero potem podjął leczenie zaburzeń odżywiania. Częstą metodą leczenia jest stosowanie leków przeciwdepresyjnych. Leczenie farmakologiczne umożliwia czerpanie większych korzyści z terapii psychologicznej nakierowanej na rozwiązywanie problemów z odżywianiem.

W przypadku pacjentów z zaburzeniami żywienia, powrót do zdrowia może być życiową walką. Chorzy muszą być monitorowani pod kątem objawów lęku i depresji, ponieważ zaburzenia nastroju pozostawione bez leczenia mogą powodować ponowne zaburzenie jedzenia. Należy pamiętać o tym, że leczenie to niekiedy proces trwający całe życie.



zadbana psyche
troska dla
ciała
zdrowie
na talerzu
kulinarne
co nie co
bank endorfin
grupa wsparcia
samorealizacja
mądre zakupy
przychodnia
on-line
lodówka
grająca